dodatek ilustrowany do niczego
wtorek, 01 czerwca 2010
Rozmowę z Grabażem zarejestrowaliśmy w lutyn w SP Records. Chyba kilka dni przed premierą "Dodekafonii" Strachów na Lachy.

Krzysztof Grabaż Grabowski wspomina pierwszą swoją formację - Ręce Do Góry, pierwsze swoje "Jarociny", przemianę w punka... Opowiada O ogólniaku w Pile, politykowaniu w młodości. Kto przychodzi na bal do senatora (w piosence "Bal u Senatora"), czy w "Piła Tango" są podteksty polityczne i jakie są reakcje dziennikarzy na "Żyję w kraju..." z najnowszej płyty SNL.

Czy Grabaża stać na obrazy Vahana Bego? Jak powstają "szaty graficzne" płyt Strachów? Gdzie i kiedy poznał Roberta Kozyrę? Co myśli o komercyjnych rozgłośniach? Dlaczego młodzi się nie buntują? Czy Grabaż mógłby być trybunem ludowym lub głosem pokolenia?



A w drugiej części: co z "Pidżamą" - czy zamierzają się odwiesić? Czy "Grabaż" w wieku 45 lat wygląda jak nałogowy alkoholik? Co jest w plastikowej butelce? Czy będzie w końcu coś powiedziane o nowej płycie Strachy na Lachy, "Dodekafonia"?




Co z Pidżamą Porno to po kilku miesiącach od rozmowy wiadomo: reaktywowana na Jarocin 2010.
poniedziałek, 31 maja 2010
Jeśli Sir Elton John prowadzi pamiętnik to pod datą 30 maja 2010 zapisze: "zagrałem koncert w stolicy kraju dotkniętego powodzią, dla publiczności odzianej w kolorowe, foliowe płaszcze przeciwdeszczowe, w samym środku wielkiej nawałnicy. Zagrałem po raz pierwszy od lat "Candle in the Wind" (jednak bez dedykacji dla ofiar katastrofy pod Smoleńskiem) i nie mogę uwierzyć, że przemoczona do suchej nitki widownia tak żywo reagowała na przeboje sprzed lat..." (lub jakoś tak).

Fotografowie zaś mieli okazję sprawdzić, czy ich aparaty i obiektywy są faktycznie doskonale uszczelnione, jak zachwalają ich producenci. W większości przypadków okazało się, że tak. Czego nie da się powiedzieć o moich trampkach;)






















wtorek, 25 maja 2010
Tak jak każdy szanujący się obywatel kraju nad Wisłą, który w zasięgu spaceru ma rzekę, i ja musiałem się tam przespacerować. Byłem na moście. Było dużo ludzi, jeszcze więcej wody. Przyleciał helikopter, przejechał autobus. Ot, i cała relacja.










Nieszczęścia szukajcie gdzie indziej. Jutro jakiś koncert wrzucę. Słowo.

Zakładki:
000: skrót
001: mój top
002: linki i sznurki
003: lepsze strony foto
004: najwyższe progi
005: e-prasa foto
006: nie foto
007: dobre słowa

FotoAmatorszczyzna on Facebook

Goście:

Autor: artur.rawicz[at]aster.pl