dodatek ilustrowany do niczego
czwartek, 31 lipca 2008
Z pozdrowieniami dla meteopatów.



Na planszy powyżej - ulubiony moment meteopaty: wirujący seks mas powietrza nad blokowiskiem.

Na planszy poniżej - chwila spełnienia. Intensywna ulewa w ostrym słońcu. Są stawy które przestają boleć. Są i takie, co występują ze swych granic.



Przy okazji rozwiązanie konkursu na najlepszą definicję Shoegaze: nagrodę główną w postaci płytki zespołu StopMi! otrzymuje niejaki Fieloryb, który proszony jest o kontakt z redakcją ;) Gratulacje!
07:52, arawicz , inne
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 28 lipca 2008
Wchodzimy w tydzień obchodzenia 64. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. I to wchodzimy potężnie. Wczoraj na terenie MPW odbył się koncert Pamiętamy'44. Wystąpiła moja ulubiona Armia i Apocalyptica, którą ostatni raz widziałem na żywo zdaje się w 1997 roku. Dokładnie nie pamiętam. Idei koncertu wyjaśniać nie będę - bo jest ona chyba dość jasna. Ograniczę się jedynie do krótkiego komentarza: i wczorajszy koncert i pogoda były znacznie lepsze niż rok temu. A rok temu świetny regałowy koncert dali Habakuk i Maleo Reggae Rocker (też ulubieni).











Armia świetnie przygotowała publiczność. Niezwyciężony zabrzmiał bardzo przejmująco. Zwyczajowo przy waltorni z 3 Bajek dostałem ciarek i przerwałem fotografowanie (tuptająca kończyna przeszkadzała mi znacznie). Były też akcenty powstańcze. Później rządzili już szaleni wiolonczeliści, którym poświęcę więcej miejsca, bo są tu u mnie po raz pierwszy. Armia gościła kilka razy...



































W przypadku Apocalyptici usłyszeliśmy wszystko, co powinniśmy usłyszeć. Ja najlepiej odebrałem to, z czego wyrośli finowie, tj. covery Metalici. Pacyfistyczne One było ozdobą tego koncertu i zyskało szczególną wymowę.

Wybczcie przydłgawy wpis - mam szalone problemy z wyborem obrazków z dość bogatego materiału jaki zarejestrowałem wczoraj... A tak przy okazji: pamiętajmy.
sobota, 26 lipca 2008
Moja płyta to tytuł nieco przewrotny, ale... Wczoraj nakładem SlowDown Records ukazała się płyta Trifonidis Orchestra na której wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. No to i płyta po części moja, nie? :) Wszystkie obrazki mogliście już kiedyś zobaczyć na tym blogu. Zdjęcia wykorzystane na coverze powstały zdaje się w marcu 2006 roku, podczas deszczowego spaceru do przyjezdnego wesołego miasteczka.







Zdjęcie do wnętrza płyty powstało 28 kwietnia 2008 podczas koncertu Trifonidis Orchestra w TR Warszawa. To właśnie wtedy po raz pierwszy usłyszałem tych muzycznych freaków.



Kilka dni później przyszedł do mnie mail do Maćka Trifonidisa Bielawskiego (OjDyra orkiestry) z zaproszeniem do współpracy. Jej efekt trzymam właśnie w rękach. Fajne uczucie, bo to pierwsza "poważna" okładka na moim koncie (wcześniej moje zdjęcie ukazało się okładce płyty z piosenkami Olgierda Buczka - Warszawski Dorożkarz, płyta wydana w mikroskopijnym nakładzie jako prezent urodzinowy od przyjaciół dla wiekowego i zapomnianego artysty lat 60' i 70' zeszłego wieku).

Konkurs: osoba, która w komentarzach wyjaśni mi, dlaczego chciałaby posłuchać tej płyty otrzyma ode mnie jeden jej ładnie zafoliowany egzemplarz za friko. Konkurs trwa do odwołania :)

PS: konkurs pod porzednią notką trwa nadal... płyta do wzięcia ;)

UPDATE 2008-08-03: Konkurs zakończony - płytkę Trifonidis Orchestra otrzyma Tunia.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Zakładki:
000: skrót
001: mój top
002: linki i sznurki
003: lepsze strony foto
004: najwyższe progi
005: e-prasa foto
006: nie foto
007: dobre słowa

FotoAmatorszczyzna on Facebook

Goście:

Autor: artur.rawicz[at]aster.pl