dodatek ilustrowany do niczego
Blog > Komentarze do wpisu

323: cukier i światło

Scena muzyczna TR Warszawa działa i sieje strach. Nie trzeba już wyjeżdżać poza Śródmieście by posłuchać (w tym przypadku) mięsistego rocka. Pewnie dla przeciwwagi dla gatunkowo zupełnie różnego Grzybobrania tym razem zaprezentował się Lachowicz. Jacek Lachowicz.

Zapamiętajcie to nazwisko. Albo nie, samo się Wam utrwali. A jeśli wydaje się Wam, że słyszycie o Lachowiczu po raz pierwszy, to w błędzie jesteście. Nie ma takiej opcji. Toć z Tymonem muzykę do Wesela zrobił, toć w Ściance wiele lat spędził, toć czarował w Lenny Valentino (a właśnie, nie wiecie czy może kiedyś wrócą?). Toć muzycznie kumpluje się i z Kobietami, i ze Smolikiem i z Dąbrowską. Znaczy się musieliście słyszeć, ale Wam się jeszcze nie wryło. Wryje się tym bardziej, że od kilku lat pracuje na swoje konto z zespołem który dla zmyły nazwał Lachowicz. Słyszałem wczoraj pierwsze numery na czwartą (chyba?) płytę. W obcym języku i przyjemnie agresywnie. Płyta już znajduje się liście życzeń.

Jeśli uważnie czytacie FotoAmato, to wiecie, że TR Warszawa do najlepiej oświetlonych scen muzycznych nie należy. Wczoraj poprzeczka zawisła wyżej niż zwykle. Tak zwane światło zamieniono na psychodeliczne wizualizacje niejakiego Cukra (Cukiera?), wyświetlane bezpośrednio na muzykach. Wrażenie super. Ale weź to człeku sfotografuj :)

Mógłbym być oczywiście próżny i napisać, że oto starałem się oddać ducha koncertu i zilustrować rozedrgany feeling z wyładowaniami atmosferycznymi w pół (krótkiej) drogi między pierwszym rzędem a artystami. Mógłbym, ale nic nie paliłem, a na koncercie robiłem wszystko co mogłem by wyjść nie tylko z uszami pełnymi muzyki ale i satysfakcjonującymi zdjęciami.








































Jackowi na zespół złożyli się: Michał Gos dostojnie za perkusją i opętany przez szatana Wojtek Bukak (pójdzie do piekła jak każdy doskonały gitarzysta by grać tam dla najlepszych). W gościach byli (bez zdejmowania butów, tu wszyscy na poziomie i nie chamy) Ania Dąbrowska i Marcin Izdebski.

Coraz silniej kibicuje Sorbiemu który stara się ze wszystkich sił ogarnąć ciężką działkę organizacji Sceny Muzycznej TR. Życzę bardzo, by staną mu na drodze tłusty mecenas i odkręcił rurociąg z kasą. Może by i na fotografa zostało? :)


wtorek, 20 stycznia 2009, arawicz

Udostępnij


TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/01/20 19:06:41
Ciekawy efekt z tym rzucaniem na muzyków...
-
2009/01/20 23:18:57
Światło i Cukier Ci sprzyjają... :)

P.S.
Mam drugie zdjęcie! :

-
2009/01/20 23:28:51
Tele, ciekawy, ciekawy.. ale pierońsko trudno znaleźć ten ułamek sekundy w którym plamki światła ułożą się tak na twarzy, że widać, że to twarz...


Kala, jaki masz? :)
-
2009/01/21 00:13:57
tym razem to gitara... dobrze? :]
-
2009/01/23 18:31:34
Znakomite fotki. Nie wiem czym się zajmujesz, ale jeśli jeszcze Ci za to płacą , to normalnie masz farta;) No chyba, żebym się mylił;)
-
2009/01/23 18:47:51
eh, jakby się z tego dało żyć to byłbym farciarzem, a tak...

FotoAmatorszczyzna on Facebook

Goście:

Autor: artur.rawicz[at]aster.pl